Kiedy po raz pierwszy zetknęłem się z poradą na obniżenie kosztów energii elektrycznej – wyłącz stand-by’e, zaczełem się zastanawiać czy to naprawdę ma sens. Owszem rachunek wizualnie i kwotowo się zmiejszył, ale to może być spowodowane różnymi przyczynami (a troche ich w naszym mieszkaniu jest – elektrycznie ogrzewana woda, elektryczne ogrzewanie). Ojciec-energetyk przekonywał mnie, że koszt stand-by’ów nie jest duży, a ja nie mając odpowiedniego przyrządu mierniczego nie mogłem tego udowodnić. Aż do teraz, kiedy to nabyłem watomierz(po długim zastanowieniu się – bo to w końcu gadżet).
A wyjaśniłem to na przykładzie jego własnego domu, a w zasadzie wycinka domu, bowiem z braku czasu (i krzyczącego obok dziecka) nie udało nam się sprawdzić stojącego obok komputera wraz z całymi jego peryferiami typu monitor, drukarka, głośniki, skaner oraz modem – chyba nic nie pominęłem). Zmierzyliśmy pobór energii 10 urządzeń. Niestety nie udało mi się ustalić poboru energii przez mikrofalówkę, wszelkiego typu ładowarek do telefonów i tym podobnych. Podejrzewam, że nie jest to spowodowane nikłym zużyciem energii urządzenia, a zakresem mojego watomierza. Ale z tym się też zmierzę. Ale do pomiarów.
§ telewizor Sony – 12W
§ odbiornik Polsatu – 8W
§ telewizor JVC – 9W
§ DVD Panasonic – 1W
§ Wieża Samsung – 7W
§ Telewizor Philips – 1.5W
§ Odbiornik Cyfra+ - 10.5W
§ DVD – 1W
§ Wieża Technics – 9.5W
§ Video – 8W
Razem – 67.5W
Tak więc, gdyby te urządzenia były tylko włączone 24h na dobę i nikt z nich nigdy nie korzystał (co w obecnych czasach dzieje się choćby z video), miesięczny koszt posiadania tych przedmiotów wynosiłby:
67.5W x 24h x 30.42d (średnia ilość dni w miesiącu 365/12) = 49280Wh = 49,28kWh
Idąc za firmą X, która dostarcza energię do gospodarstw domowych w województwie zachodniopomorskim średni koszt 1kWh (energia + dystrybucja) wynosi 0,4605zł.
Czyli tylko posiadanie tych urządzeń kosztuje miesięcznie:
49,28kWh x 0,4605 zł = 22,69zł
Przy realnie ocenionym użytkowaniu w/w urządzeń koszt ten spada do „marnych” 17,90zł miesięcznie (w skali roku jest to koszt rzędu 214,8zł).
Podejrzewam więc, że przeciętne gospodarstwo domowe – zużywające w skali roku 1100kWh (za dzisiejszymi informacjami w prasie codziennej), jest w stanie zaoszczędzić w ten sposób ok. 5-10% kosztów energii elektrycznej.
środa, 29 kwietnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz