Jaka ładna godzina mi się trafiła na początek... ale trzeba zacząć od początku. Plan pisania bloga do stronywww.zyjemyekologicznie.
Plan jest taki, żeby każda notka miała odczyt z licznika energii i licznika wody, jednakże na chwilę obecną nie dysponujemy dostępem do takowych, więc tego nie będzie. Przynajmniej na razie, aż do czasu, kiedy przeniesiemy się w miejsce, gdzie dostęp posiadać będziemy. Chyba, że uda się przeprowadzać eksperymenty na innych.;)
Uzasadnienie dla planu licznikowego jest proste – oszczędzamy energię i wodę, staramy się mało jeździć samochodem i możliwie malo latać samolotem, a przy okazji normalnie żyć. Nie chcemy przechodzić na „drugą stronę mocy”, mieszkać w lepiankach i cofać się do epoki kamienia łupanego, tylko żyć zdrowo i w miarę wygodnie.
Na chwilę obecną m.in. robimy:
§ Nie używamy stand-by’ów (włączenie czegokolwiek oznacza najpierw fizyczne podłączenie urządzenia do sieci energetycznej);
§ Sortujemy śmieci;
§ Kupiliśmy wodooszczędną słuchawkę prysznicową (ze wstępnych obliczeń oszczędza blisko 30% wody, co pewnie przekłada się także na 30% oszczędność energii potrzebnej do ogrzania owej wody);
§ Podczas zakupów zwracamy uwagę na pochodzenie produktu (organiczny/naturalny, fair trade – sprawiedliwy handel, jak daleko musiał podrózować, żeby do nas trafić);
§ Do pracy jeżdżę rowerem;
§ Na parapecie w kuchni hodujemy własne zioła (aktualnie bazylia, pietruszka, oregano i mięta).
Przez tego bloga chcemy udowodnić, że można żyć ekologicznie i wygodnie. Nie twierdzimy, że wszystko co robimy jest godne pochwały. Ale każdy mały krok stanowi jakiś postęp i właśnie metodą małych kroków dążymy, żeby żyć tak by mała Lena Amelia, też mogła dobrze żyć w niedalekiej przyszłości. Czasmi robimy rzeczy nie-ekologiczne, ale staramy się by było ich jak najmniej i coraz mniej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz