piątek, 3 kwietnia 2009

Początek

Jaka ładna godzina mi się trafiła na początek... ale trzeba zacząć od początku. Plan pisania bloga do stronywww.zyjemyekologicznie.freewhost.com pojawił się w mojej głowie mniej więcej w tym samym czasie kiedy strona powstawała. (Zdaję sobie sprawę, że w dalszym ciągu wymaga ona wiele pracy, żeby stała się naprawdę wartościową). Jednak zawsze sobie mówiłem, że jeszcze nie teraz, jak wrócimy do Polski, albo jak stanie się jeszcze cokolwiek innego. Co więc zadecydowalo, że pomimo iż nie nastąpił żaden z wymienionych faktów blog zaczyna swą egzystencję? Pewnie nowa wiosna, bowiem wiosna powoduje, że wszystko budzi się do życia. Tak więc obudziłem się i ja.

Plan jest taki, żeby każda notka miała odczyt z licznika energii i licznika wody, jednakże na chwilę obecną nie dysponujemy dostępem do takowych, więc tego nie będzie. Przynajmniej na razie, aż do czasu, kiedy przeniesiemy się w miejsce, gdzie dostęp posiadać będziemy. Chyba, że uda się przeprowadzać eksperymenty na innych.;)

Uzasadnienie dla planu licznikowego jest proste – oszczędzamy energię i wodę, staramy się mało jeździć samochodem i możliwie malo latać samolotem, a przy okazji normalnie żyć. Nie chcemy przechodzić na „drugą stronę mocy”, mieszkać w lepiankach i cofać się do epoki kamienia łupanego, tylko żyć zdrowo i w miarę wygodnie.

Na chwilę obecną m.in. robimy:

§ Nie używamy stand-by’ów (włączenie czegokolwiek oznacza najpierw fizyczne podłączenie urządzenia do sieci energetycznej);

§ Sortujemy śmieci;

§ Kupiliśmy wodooszczędną słuchawkę prysznicową (ze wstępnych obliczeń oszczędza blisko 30% wody, co pewnie przekłada się także na 30% oszczędność energii potrzebnej do ogrzania owej wody);

§ Podczas zakupów zwracamy uwagę na pochodzenie produktu (organiczny/naturalny, fair trade – sprawiedliwy handel, jak daleko musiał podrózować, żeby do nas trafić);

§ Do pracy jeżdżę rowerem;

§ Na parapecie w kuchni hodujemy własne zioła (aktualnie bazylia, pietruszka, oregano i mięta).

Przez tego bloga chcemy udowodnić, że można żyć ekologicznie i wygodnie. Nie twierdzimy, że wszystko co robimy jest godne pochwały. Ale każdy mały krok stanowi jakiś postęp i właśnie metodą małych kroków dążymy, żeby żyć tak by mała Lena Amelia, też mogła dobrze żyć w niedalekiej przyszłości. Czasmi robimy rzeczy nie-ekologiczne, ale staramy się by było ich jak najmniej i coraz mniej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz